Semalt: Jak Google traktuje dezinformacyjne strony internetowe?



„Te tabletki leczą raka!” witryna krzyczy: „Tylko 29 dolarów za 12 sztuk!”

Twierdzenie jest oczywiście fałszywe i oczywiście szkodliwe. Udostępnienie go przez Google na stronie wyników wyszukiwania (SERP) mogłoby potencjalnie zagrozić życiu użytkowników.

Głównym celem Google jest dostarczanie użytkownikom najbardziej odpowiednich i przydatnych informacji dla każdego zapytania. Co więc robi Google z wprowadzającymi w błąd witrynami internetowymi? Jak to może wpłynąć na Twoją witrynę?

Tutaj przyjrzymy się bliżej zasadom Google dotyczącym dezinformacji, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób Google walczy z zagrożeniem i co możesz zrobić, aby upewnić się, że nie zostaniesz złapany w krzyżowy ogień.

Pojawienie się dezinformacji

Era informacji. Przez pierwszą lub dwie dekady internetu świat z dziecięcym zdumieniem patrzył na to, co stworzył: system, dzięki któremu cała ludzka wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Było mało wiarygodne i przepełnione obietnicą. Teraz, gdy mieliśmy dostęp do wszystkich informacji, mogliśmy zrobić wszystko!

Przejście do wiek dezinformacji na początku było subtelne. Jaded miłośników publikuje kłamstwa o byłych partnerach. Oszuści nakłaniają nowych użytkowników Internetu do wysyłania im pieniędzy. Ale wkrótce sytuacja stała się znacznie poważniejsza.

W ciągu ostatnich kilku lat rozbudzono podziały, doszło do zhakowania demokratycznych wyborów, aw niektórych przypadkach dokonano ludobójstwa dzięki celowej dezinformacji. Internet nie jest już krainą niekończących się możliwości, jak kiedyś - podawaj właściwe dezinformacje we właściwy sposób, a możesz zamienić World Wide Web w broń.

Jako najpotężniejszy strażnik internetu, w centrum uwagi znalazła się ostatnio Google: w jaki sposób obecnie identyfikuje i karze dezinformację oraz jak usprawni te wysiłki w przyszłości?

Oficjalne stanowisko Google

„Dostarczanie użytecznych i wiarygodnych informacji na skalę, na jaką osiągnął Internet, jest niezwykle złożone i wiąże się z istotną odpowiedzialnością” - powiedziała Kristie Canegallo, wiceprezes Google ds. Zaufania i bezpieczeństwa w 2019 r. „Dodając do tego złożoność, w ciągu ostatnich kilku lat widziałem zorganizowane kampanie wykorzystujące platformy internetowe do celowego rozpowszechniania fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji ”.

Canegallo dodał, że podejście firmy do dezinformacji opiera się na trzech fundamentalnych filarach, szczegółowo opisanych w biała księga z 2019 r :
  • Ulepszaj nasze produkty, aby nadal liczyły się jakość.
  • Przeciwdziałaj złośliwym podmiotom, które chcą szerzyć dezinformację.
  • Daj ludziom kontekst na temat informacji, które widzą.
W 2020 roku Danny Sullivan, publiczny łącznik Google ds. Wyszukiwania, napisał blog o drugiej stronie problemu: promowaniu jakości, niezawodności i przydatności przede wszystkim. Wyjaśnił, że modus operandi Google polega na zapewnieniu użytkownikom możliwie najlepszych informacji dla każdego zapytania, a Google dąży do tego celu poprzez:
  • Zasadniczo projektowanie systemów rankingowych w celu identyfikacji informacji, które ludzie mogą uznać za przydatne i wiarygodne.
  • Uzupełnienie tych wysiłków o funkcje wyszukiwania, które nie tylko pomagają użytkownikom zrozumieć wszystkie informacje, które widzą w Internecie, ale także zapewniają bezpośredni dostęp do informacji od organów, takich jak organizacje zdrowotne i instytucje rządowe.
  • Tworzenie zasad dotyczących tego, co może pojawiać się w funkcjach wyszukiwania, aby zapewnić wyświetlanie przydatnych treści o wysokiej jakości.
Jeśli przeczytasz między wierszami całego tego korporacyjnego żargonu, zdasz sobie sprawę z czegoś całkiem interesującego: Google w ogóle nie karze w sposób zamierzony witryn wprowadzających w błąd. Te strony internetowe cieszą się miejscem w indeksie Google jak każda inna i dlatego mogą pojawiać się w SERP.

Zamiast tego Google polega na swoich zautomatyzowanych systemach, aby zapewnić, że te wyniki nie zdobędą wysokiej pozycji w SERP. Ufa, że ​​jego algorytm nadaje priorytet przydatnym i wiarygodnym informacjom oraz że użytkownik otrzyma dezinformację tylko wtedy, gdy będzie ją aktywnie szukał.

Dezinformacja a spam

Jednak powyższa polityka wzbudziła zainteresowanie w Internecie ze względu na podejście Google do treści spamowych.

Google jest dość aktywny i energiczny w karaniu spamu. Kiedy identyfikuje witrynę za pomocą taktyk black hat SEO, takich jak kupowanie linków, często zastępuje swoje zautomatyzowane systemy, aby ręcznie usunąć indeksowanie witryny. To rodzi pytanie: dlaczego spam jest traktowany jako większe zagrożenie niż dezinformacja medyczna, która może fizycznie zaszkodzić, a nawet zabić użytkowników Google?

To było pytanie, które ekspert SEO Joe Hall niedawno zadał Sullivanowi na Twitterze: „Jeśli okaże się, że rozpowszechniasz nieprawdziwe informacje na temat szczepionek COVID-19”, nie powinieneś w ogóle znajdować się w indeksie Google. Nadszedł czas, aby G postawił swoje pieniądze jeśli chodzi o jakość treści ”.

Trzeba przyznać, że Sullivan odpowiedział na tweeta, choć w większości wrócił do swoich korporacyjnych punktów dyskusji: „Nie przymykamy oczu. Tylko dlatego, że coś jest indeksowane, różni się całkowicie od tego, czy to w rankingu. Inwestujemy ogromna ilość zasobów, aby zapewnić, że w rankingu przedstawiamy przydatne, wiarygodne informacje ”.

Podkreślił również słusznie wyzwanie, jakim jest monitorowanie internetu w erze dezinformacji: „Pamiętaj, że całe„ 15% zapytań w [Google] jest nowych ”. To wielka sprawa. Nowe historie, niepewne przepływy informacji, błędne informacje przepływa wraz z przepływającymi informacjami o autorytetach. Nasze systemy muszą sobie z tym poradzić w ciągu kilku sekund. Sekund. Ponad tysiące stron, które szybko się pojawiają… ”.

Krótko mówiąc, Google twierdzi, że niemożliwe jest ręczne przeglądanie fali dezinformacji, więc pozostawia zadanie swoim zautomatyzowanym systemom. Oznacza to, że witryny spamerskie są bardziej statyczne i łatwe do zidentyfikowania, a zatem lepiej nadają się do ręcznego usuwania indeksów.

Czy jest to całkowita prawda, to inna kwestia. Google z pewnością ma zasoby, aby sprawdzić fakty i ręcznie usunąć indeksowanie znacznej części dezinformacyjnych witryn, chociaż byłaby to oczywiście ogromna inwestycja, a także postawiłaby Google na celowniku wolności słowa i otwartych kampanii internetowych.

Co to oznacza dla Twojej witryny?

Obecne stanowisko Google wyjaśnia dwa fakty:
  1. Google surowo karze spam niż dezinformację (chociaż na tym konkretnym diagramie Venna istnieje spora część nakładania się na siebie.
  2. Google używa zautomatyzowanych systemów do promowania wiarygodnych i wysokiej jakości informacji zamiast błędnych informacji.
Czy spadniesz w rankingach, jeśli Twoja witryna jest pełna dezinformacji? Tak. Czy zostaniesz usunięty z indeksu, jeśli Twoja witryna jest wypełniona błędnymi informacjami? Nie. Jeśli ludzie naprawdę chcą cię znaleźć, nadal będą w stanie cię znaleźć. Będzie to po prostu trudniejsze niż wypełnienie witryny rzetelnymi i godnymi zaufania informacjami.

Odsetek stron internetowych zaprojektowanych w celu aktywnego oszukiwania i dezinformowania jest niewielki w ogólnym rozrachunku. Dzieje się tak zwłaszcza w biznesie: sprzedaż fałszywych tabletek na raka to absolutnie okropny model biznesowy, zarówno moralny, jak i finansowy.

Częściej na stronach biznesowych są niezamierzone dezinformacje.

Wszyscy tam byliśmy: widzisz ciekawy fakt lub statystykę w Internecie i powtarzasz to znajomym, tylko po to, aby jeden z nich szybko udowodnił, że nie masz racji, pokazując bardziej wiarygodne źródło. Zdarza się to również cały czas w witrynach biznesowych: powtarzasz lub łączysz się z faktem lub statystyką, aby skierować do domu uwagę na temat swojego produktu/usługi, tylko po to, aby dowiedzieć się później, że nie była to do końca prawda.

Chociaż w 100% niezamierzone, tego rodzaju dezinformacja może wyrządzić prawdziwą szkodę Twoim działaniom SEO, ponieważ Google rozpoznaje, że połączyłeś się z wątpliwym źródłem lub pobrałeś z niego, i w konsekwencji obniża ranking SERP.

Jak chronić swoją witrynę przed dezinformacją

Jak więc upewnić się, że witryna nie ma negatywnych skutków dezinformacji? Istnieją dwa główne sposoby:

1. Korzystaj z rzeczowych informacji z wiarygodnych źródeł

Najlepszym sposobem uniknięcia spadków w rankingach Google z powodu dezinformacji jest upewnienie się, że ich nie publikujesz! Może się to wydawać oczywiste, ale w rzeczywistości może być trochę trudniejsze niż myślisz. Będziesz musiał przeskanować swoją witrynę pod kątem każdego złożonego oświadczenia i używanej statystyki oraz upewnić się, że każde z nich jest możliwe do udowodnienia. Gdziekolwiek łączysz się ze źródłami zewnętrznymi, upewnij się, że są one renomowane i godne zaufania oraz że one również mogą poprzeć swoje twierdzenia faktami.

Jest rzeczą oczywistą, że Twoja witryna powinna za wszelką cenę unikać spamu i taktyk black hat SEO, ponieważ te rzeczy są bardziej surowo karane przez Google niż dezinformacja i mogą skutkować deindeksowaniem Twojej witryny.

2. Uzyskaj pomoc od eksperta SEO

Prawda jest taka, że ​​zabezpieczenie się przed dezinformacją i upewnienie się, że nie wpłynie to negatywnie na ranking Google, jest skomplikowanym zadaniem. Co więcej, dezinformacja to tylko mały kawałek tortu SEO - jest tak wiele innych czynników, które należy wziąć pod uwagę, jeśli Twoja witryna ma jak najwyższy ranking.

To tam gdzie Semalt wkracza. Nie tylko możemy pomóc chronić Twoją witrynę internetową przed niebezpieczeństwami związanymi z dezinformacją, naszą FullSEO Pakiet uwzględnia każdy inny czynnik, który wpływa na twoją pozycję w rankingu i zapewnia, że ​​Twoja witryna znajduje się jak najwyżej w SERP.

Chcesz pozbyć się błędnych informacji ze swojej witryny i dostać się na sam szczyt Google? Jesteśmy gotowi do pomocy!

mass gmail